We Włoszech do dzieci przychodzi Befana

Blog

We Włoszech do dzieci przychodzi Befana

Asia · · 10 min czytania

W Polsce prezenty dla dzieci przynosi święty Mikołaj, a we Włoszech do dzieci przychodzi Befana! To dobra wiedźma na miotle, którą Włosi kochają jak my Mikołaja - tyle że zamiast czerwonego płaszcza ma podarte ubranie, a zamiast renifera lata o własnych siłach. Befana zjawia się w nocy z 5 na 6 stycznia, w wigilię Epifanii, i zostawia w skarpetach słodycze grzecznym dzieciom, a niegrzecznym - kawałek węgla. Kim właściwie jest ta postać, kiedy dokładnie przychodzi i skąd wzięła się jej legenda? Zapraszamy w podróż po jednej z najbardziej uroczych włoskich tradycji.

Dla Włochów la Befana to znak, że święta dobiegają końca - mówi się nawet, że to ona „sprząta” cały okres bożonarodzeniowy. L’Epifania tutte le feste si porta via - Epifania zabiera ze sobą wszystkie święta, jak głosi popularne przysłowie. A potem? Wraca się do szkoły, do pracy i do codzienności, ale z buzią pełną słodyczy.

Kim jest Befana?

Befana jest czarownicą - a właściwie dobrą wiedźmą, włoskim odpowiednikiem naszej Baby Jagi. Ma haczykowaty nos, lata na miotle i jest już mocno starsza wiekiem. Według włoskich legend zawsze nosi spiczasty kapelusz albo mocno postrzępioną chustę, a jej ubrania są podarte, ciemne i brudne - głównie od sadzy, bo do domów wlatuje przez komin. Bardzo często towarzyszy jej czarny kot albo stado ptaków.

Od naszej Baby Jagi różni się jedną zasadniczą rzeczą: nie straszy i nie przekupuje dzieci słodyczami - po prostu je nimi obdarowuje. To dobry duch domowego ogniska, a nie postać z koszmarów. W całych Włoszech traktuje się ją z sympatią i odrobiną przymrużenia oka, a jej wizerunek - staruszki na miotle - jest tak rozpoznawalny jak u nas brodaty Mikołaj.

Befana - włoska dobra wiedźma na miotle, która przynosi prezenty dzieciom
Befana przynosi prezenty dla grzecznych dzieci

Kiedy przychodzi Befana?

Befana przychodzi w nocy z 5 na 6 stycznia, czyli dokładnie w wigilię Epifanii. To kluczowa data, bo właśnie 6 stycznia Kościół obchodzi Święto Trzech Króli (Epifanię, po włosku l’Epifania), a Włochy kończą wtedy cały okres bożonarodzeniowy i noworoczny. Z tego powodu postać czarownicy symbolicznie określa się jako Stary Rok - musi przecież odejść i zostawić coś po sobie, czyli prezenty dla dzieci.

Co ciekawe, samo imię Befana również pochodzi od tej daty. Wywodzi się z greckiego wyrażenia epiphaneia hiera, oznaczającego Święto Objawienia. Po łacinie brzmi ono epiphania, a po włosku epifania. Z czasem Włosi przekształcili je w Beffania, by łatwiej zapamiętać określenie Strega di Beffania - dosłownie „Czarownica Święta Objawienia”. Potem słowo jeszcze bardziej uproszczono, gubiąc po drodze zbędne litery, aż zostało krótkie i zgrabne: Befana. Jak widać, droga od greckiego objawienia do staruszki na miotle była dość kręta.

Co przynosi Befana - słodycze i węgiel

Prezenty Befana zostawia w skarpetach - tak zwanej calza della Befana - powieszonych wieczorem przy kominku, oknie albo łóżku. Grzeczne dzieci mogą liczyć na zabawki i mnóstwo słodyczy: cukierków, czekoladek, mandarynek. Niegrzeczne dostają natomiast po kawałku węgla, popiół, a w niektórych regionach nawet cebulę albo czosnek! Brzmi surowo, ale tu jest haczyk.

Dziś tradycyjny węgiel zastąpił bowiem słodki przysmak - carbone dolce, czyli „słodki węgiel”. To czarny cukierek z karmelizowanego cukru, wyglądający jak prawdziwa bryłka węgla, ale rozpływający się w ustach. Dzięki temu nawet trochę bardziej rozbrykane dzieci nie zostają z pustą skarpetą, a kara jest raczej symboliczna i z przymrużeniem oka. W praktyce niemal każda calza zawiera dziś i słodycze, i odrobinę słodkiego węgla - na pamiątkę dawnej tradycji.

Można też wkupić się w łaski wiedźmy i nieco ją udobruchać. Wystarczy wieczorem 5 stycznia przygotować dla niej na stole słodką mandarynkę albo pomarańczę i kieliszek wina. Zastanawiamy się tylko, jak po takiej degustacji - w wielu domach po kolei! - wygląda dalszy lot na miotle.

Legenda o Befanie i Trzech Królach

Tak naprawdę chyba żaden Włoch nie wie, kiedy dokładnie postać Befany się narodziła. Pierwsze wzmianki o niej pojawiły się około 1200 roku, a w opowieściach wyraźnie mieszają się wątki chrześcijańskie i te wywodzące się z dawnego folkloru.

Najpopularniejsza legenda łączy Befanę z wędrówką Trzech Króli. Mędrcy podążali do Dzieciątka Jezus prowadzeni przez Gwiazdę Betlejemską, głosząc po drodze radosną nowinę o narodzinach. Wśród napotkanych ludzi była pewna staruszka, która udzieliła im noclegu, ale w ostatniej chwili odmówiła wspólnej drogi do Betlejem - tłumaczyła się, że musi dokończyć domowe obowiązki. Następnego dnia gorzko pożałowała decyzji i próbowała dogonić wędrowców, lecz byli już za daleko, a gwiazda przestała świecić. Staruszce nie było dane zobaczyć narodzin Jezusa.

Dlatego - jak mówią Włosi - do dziś lata od domu do domu i co roku w nocy z 5 na 6 stycznia rozdaje prezenty wszystkim dzieciom, „w ramach darów, które miała przynieść Dzieciątku”. Inni twierdzą, że szuka w ten sposób małego Jezusa, mając nadzieję, że w którymś z domów wreszcie go spotka. Piękna, melancholijna opowieść, która świetnie tłumaczy, czemu prezenty przychodzą właśnie w Trzech Króli, a nie w Wigilię.

Trzej Królowie z darami - legenda Befany łączy się z ich wędrówką do Betlejem
Trzej Królowie znaleźli Jezusa

Komin, skarpeta i rymowanka o Befanie

Z Befaną związana jest urocza włoska rymowanka, którą dzieci znają na pamięć:

La Befana vien di notte,
Con le scarpe tutte rotte,
Il cappello alla romana,

Viva viva la Befana!

Na polski można to przełożyć mniej więcej tak:

Befana przybywa nocą,
z dziurawymi butami,
i w kapeluszu na modłę rzymską,

wiwat, wiwat Befana!

Warto wspomnieć o motywie komina - Befana, zupełnie jak święty Mikołaj, wchodzi do domu właśnie tędy. Sam zwyczaj jest jednak dużo starszy niż chrześcijaństwo i wywodzi się z neolitycznych kultur śródziemnomorskich. Budowano wtedy okrągłe domy bez okien i drzwi, do których wchodziło się jedynym otworem - tym samym, którym uchodził dym z paleniska. Przykładano drabinę i wspinano się do góry, a potem schodziło tą samą drogą.

W tej samej kulturze spotkać można było mnóstwo zwyczajów związanych z rytualnym obdarowywaniem - taki gest miał zapewnić pomyślność i przypominać o przesileniu zimowym, rzymskich Saturnaliach (dorocznym święcie ku czci boga Saturna), a później o Bożym Narodzeniu. A skarpeta? Trudno dotrzeć do źródeł tego motywu, ale z całą pewnością na początku pełniła ona po prostu rolę worka na prezenty.

Skarpety calza della Befana zawieszone na prezenty od włoskiej wiedźmy
Dzieci wieszają skarpety na prezenty przed przyjściem Befany

Jak Włochy świętują dzień Befany dziś

Cała Italia 6 stycznia tętni imprezami ku czci Befany. Główną grupą odbiorców są oczywiście dzieci, ale bawią się wszyscy - na ulicach widać świetnie się bawiących rodziców i młodzież. Szczególnie hucznie świętuje się w środkowych Włoszech, gdzie wiele miejscowości obwiesza się skarpetkami, a ulicami przechadzają się tłumy ludzi przebranych za czarownice: z haczykowatymi nosami, postrzępionymi ubraniami, spiczastymi nakryciami głowy i miotłami w dłoniach.

Warto wybrać się w styczniu do Urbanii w Marche, uznawanej za nieoficjalny „dom Befany”. W dniach 2-6 stycznia miasteczko zamienia się w raj dla maluchów: czekają na nie zabawy, gry, przedstawienia teatralne, koncerty i pokazy tańca. Główną atrakcją jest dom czarownicy, na adres którego dzieci wysyłają listy z prośbą o wymarzony prezent.

Świąteczna atmosfera w Italii w czasie święta Befany 6 stycznia
Wesołych Świąt 🙂

Najsłynniejszy festiwal Befany - Festa Nazionale della Befana - odbywa się w Rzymie na Piazza Navona. To ogromna otwarta impreza skierowana głównie do dzieci, którą otwiera sama Befana. Nie przylatuje jednak na miotle, lecz… helikopterem - takie mamy czasy. Po wyjściu z maszyny rozdaje zgromadzonym dzieciom słodkości, a wokół rozstawiane są stragany z regionalnymi produktami, figurkami czarownicy, ozdobami świątecznymi i skarpetkami na prezenty. Jeśli planujesz zwiedzanie Rzymu w tym okresie, zapamiętaj jeden przesąd: kupno figurki Befany ma przynieść szczęście na cały rok.

Befana a święty Mikołaj i Babbo Natale

Tu pojawia się pytanie, które zadaje sobie wielu Polaków: skoro jest Befana, to czy we Włoszech w ogóle istnieje Mikołaj? Owszem - i to w dwóch wcieleniach. Po pierwsze, na południu kraju, zwłaszcza w Bari, ogromnym kultem otaczany jest święty Mikołaj (San Nicola), którego relikwie spoczywają właśnie w tym mieście. Po drugie, w święta działa Babbo Natale - włoski „tata Bożego Narodzenia”, odpowiednik naszego Świętego Mikołaja w czerwonym stroju, który przynosi prezenty w noc wigilijną.

Różnica jest więc głównie w kalendarzu i klimacie. Babbo Natale zjawia się 24 grudnia i jest postacią dość „importowaną”, podobną do tej znanej na całym świecie. Befana to natomiast rdzennie włoska tradycja, ciepła i nieco baśniowa, domykająca święta 6 stycznia. W wielu rodzinach dzieci dostają prezenty dwa razy - od Babbo Natale i od Befany - i raczej nie narzekają. O innych włoskich zwyczajach świątecznych pisaliśmy w tekście o Bożym Narodzeniu po włosku.

Najczęściej zadawane pytania

Kim jest Befana?

Befana to postać z włoskiego folkloru - dobra wiedźma na miotle, włoski odpowiednik Baby Jagi, ale życzliwy. Ma haczykowaty nos, podarte ubranie i spiczasty kapelusz, a do domów wlatuje przez komin, by zostawić dzieciom prezenty.

Kiedy przychodzi Befana?

Befana przychodzi w nocy z 5 na 6 stycznia, czyli w wigilię Epifanii. To właśnie 6 stycznia, w Święto Trzech Króli, Włochy kończą okres bożonarodzeniowy, a dzieci znajdują prezenty w skarpetach.

Co przynosi Befana?

Grzecznym dzieciom Befana zostawia w skarpecie (calza) słodycze, czekoladki i drobne zabawki. Niegrzecznym - kawałek węgla, dziś najczęściej w słodkiej wersji jako carbone dolce, czyli cukierek przypominający bryłkę węgla.

Dlaczego Befana przynosi węgiel?

Węgiel to symboliczna „kara” dla niegrzecznych dzieci, nawiązująca do popiołu z paleniska, przez które wchodzi Befana. Współcześnie kara jest żartobliwa - prawdziwy węgiel zastąpił słodki carbone dolce, więc skarpeta nigdy nie zostaje całkiem pusta.

Czym różni się Befana od świętego Mikołaja?

Święty Mikołaj (we Włoszech Babbo Natale) przynosi prezenty w Boże Narodzenie, 24-25 grudnia. Befana robi to później, w nocy z 5 na 6 stycznia, i ma postać starszej kobiety na miotle, a nie brodatego mężczyzny. To rdzennie włoska tradycja domykająca okres świąteczny.

Może Cię zainteresować

Czytaj dalej z kategorii „Blog"

Blog

Dolina Aosty - co warto zobaczyć w tym regionie

Blog

Nietypowe włoskie sery

Blog

Termy we Włoszech - gdzie najlepiej się wybrać?

Wszystkie wpisy z „Blog"
Dodaj komentarz

Zapisz się do Newslettera i dołącz do społeczności DueCappucci!

Z końcem tygodnia będziesz otrzymywać bezpłatnego newslettera ze streszczeniem zamieszczonych na blogu artykułów oraz bonusowymi materiałami!

Przeczytaj również