Koronkowa barokowa fasada bazyliki Santa Croce w Lecce w ciepłym świetle

Lecce. Barok wykuty w kamieniu miękkim jak ser

Miejscowości

Lecce. Barok wykuty w kamieniu miękkim jak ser

DueCappucci · · 7 min czytania

Lecce nazywają Florencją Południa i to porównanie jest mylące. Florencja jest z kamienia, który stawia opór. Lecce jest z kamienia, który daje się kroić jak ser, i całe miasto wygląda dokładnie tak, jak wygląda, właśnie dlatego.

Dziewięćdziesiąt pięć tysięcy mieszkańców, Apulia, środek półwyspu Salento. Na głównym placu stoi na wpół odkopany rzymski amfiteatr, a nad nim kolumna, która przyjechała tu z innego miasta. Obie te rzeczy mają świeże wiadomości z prasy, więc zacznijmy od tego, z czego ta architektura jest zrobiona.

Kamień, który daje się kroić

Pietra leccese to wapień powstały w miocenie z morskiego mułu. Wydobywa się go w odkrywkach rozsianych po całym Salento, między innymi w gminach Lecce, Corigliano, Melpignano, Cursi i Maglie. Ma barwę słomy i jedną cechę, która zdecydowała o losach miasta: jest miękki.

Świeżo wydobyty daje się obrabiać niemal jak drewno, a dopiero na powietrzu twardnieje. Od XVI wieku rzeźbiarze i architekci zorientowali się, co z tego wynika, i zaczęli robić z fasad koronkę: kwiaty, woluty, putta, owoce, zwierzęta. Styl dostał własną nazwę, barocco leccese.

Warto to wiedzieć, zanim stanie się przed pierwszą fasadą, bo zmienia sposób patrzenia. To nie jest barok sprowadzony z Rzymu i wykonany lokalnie. To barok, który mógł powstać tylko tutaj, bo nigdzie indziej nie było materiału pozwalającego na taką gęstość detalu przy takim koszcie.

Bazylika, którą budowano sto czterdzieści sześć lat

Bazylika Santa Croce jest najbardziej znanym przykładem tego stylu i zarazem dowodem, ile on kosztował czasu. Kamień węgielny położono w 1549 roku dla zakonu celestynów, ostatni w 1695. Między tymi datami mieści się prawie półtora wieku i kilka pokoleń kamieniarzy.

Ogólny plan powierzono Gabrielowi Riccardiemu, ale po jego śmierci budowę ciągnęli inni: Francesco Antonio Zimbalo, Cesare Penna, który wykonał rozetę, oraz Giuseppe Zimbalo. Fasada ma kariatydy dźwigające balustradę, a na niej trzynaście obejmujących się putt.

Efekt bywa opisywany jako przesada i trudno się z tym kłócić. Ale to jest przesada konsekwentna: im dłużej się patrzy, tym bardziej widać, że detale nie są przypadkowe, tylko układają się w czytelny program. Na tę jedną fasadę warto poświęcić kwadrans, nie dwie minuty i zdjęcie.

Co słychać w mieście teraz

Amfiteatr na głównym placu jest znowu otwarty. Rzymski amfiteatr na Piazza Sant’Oronzo wrócił do zwiedzania 25 października 2025, po blisko dwóch latach prac rozpoczętych wiosną 2023 przez regionalną dyrekcję muzeów Apulii we współpracy z konserwatorem i gminą. Łuki i filary wzmocniono odwracalnymi konstrukcjami ze stali nierdzewnej, celowo widocznymi.

I od razu spór. Część archeologów skrytykowała to rozwiązanie, twierdząc, że nowoczesny materiał gryzie się z antycznym kamieniem. Druga strona odpowiada, że odwracalność i łatwość kontroli są ważniejsze od wrażenia. Oceń sam, bo to widać z poziomu placu, za darmo.

Mniejszy teatr rzymski wciąż w remoncie. Po blisko trzyletnim przestoju prace ruszyły ponownie, a harmonogram mówi o zakończeniu do 30 listopada. Traktuj tę datę ostrożnie: to deklaracja wykonawcy, nie fakt, a obiekt ma za sobą historię obsuw. Godziny amfiteatru w sezonie zimowym, od 1 października do 31 marca, to wtorek-niedziela 10.00-17.00, ostatnie wejście o 16.30.

Koronkowa barokowa fasada bazyliki Santa Croce w Lecce w ciepłym świetle
Santa Croce - sto czterdzieści sześć lat kucia w miękkim wapieniu.

Kolumna z Brindisi i papier, który udaje marmur

Nad placem stoi kolumna świętego Oroncjusza i nie jest stąd. Jej trzon z marmuru cipollino pochodzi z jednej z dwóch kolumn, które znaczyły koniec Via Appia przy porcie w Brindisi. W 1528 roku, po trzęsieniu ziemi, jedna z nich runęła i jej fragmenty leżały na ziemi ponad sto lat.

W 1657 roku Lecce nawiedziła zaraza i miasto postanowiło postawić pomnik swojemu patronowi. Burmistrz Brindisi oddał wtedy szczątki powalonej kolumny. Złożył ją Giuseppe Zimbalo, przy czym daty budowy rozchodzą się w źródłach: mówi się o starcie w 1666, przerwie z braku pieniędzy, wznowieniu w 1681 i ukończeniu w połowie lat osiemdziesiątych. Figura na szczycie, wysoka około pięciu metrów, pochodzi z 1739 roku, a w ostatnich latach zgodzono się zastąpić ją wierną kopią z brązu i przenieść oryginał do muzeum.

Druga rzecz, której się nie spodziewasz, to cartapesta, czyli papier-mâché. Kiedy kościołom brakowało pieniędzy na drewno, brąz i marmur, miejscowi rzemieślnicy zaczęli lepić figury z papieru, kleju, drutu, słomy i szmat. Wyszły lekkie, trwałe i z dystansu nie do odróżnienia od rzeźby. Stałe muzeum mieści się w zamku Karola V, a warsztaty działają w uliczkach przy Santa Croce.

Werdykt źródeł

  • FAKT Pietra leccese to mioceński wapień powstały z morskiego mułu, wydobywany w Salento; jego miękkość umożliwiła koronkowy detal barocco leccese.
  • FAKT Bazylikę Santa Croce budowano od 1549 do 1695 roku; plan dał Gabriele Riccardi, dzieło kończyli Francesco Antonio Zimbalo, Cesare Penna (rozeta) i Giuseppe Zimbalo.
  • FAKT Amfiteatr rzymski na Piazza Sant’Oronzo wrócił do zwiedzania 25 października 2025, po pracach rozpoczętych wiosną 2023; wzmocnienia ze stali nierdzewnej są odwracalne i celowo widoczne.
  • FAKT Trzon kolumny świętego Oroncjusza pochodzi z kolumny kończącej Via Appia w Brindisi, przekazanej Lecce po zarazie z 1657 roku; figura na szczycie datowana jest na 1739.
  • SPORNE Dokładne daty wznoszenia kolumny. Źródła podają start w 1666, wznowienie w 1681 i ukończenie w 1686 albo „pięć lat później”, bez zgodności.
  • SPORNE Pochodzenie leccejskiej cartapesty. Część źródeł wskazuje na import tradycji z Neapolu, inne na rodzimy rozwój; przypisania pierwszych twórców też się różnią. Niepewna jest również deklarowana data zakończenia remontu teatru rzymskiego.

Najczęstsze pytania

Dlaczego Lecce wygląda inaczej niż reszta włoskich miast barokowych?

Przez materiał. Miejscowy wapień, pietra leccese, jest tak miękki, że świeżo wydobyty obrabia się niemal jak drewno, a twardnieje dopiero na powietrzu. Pozwoliło to na gęstość rzeźbionego detalu nieosiągalną gdzie indziej przy rozsądnym koszcie.

Czy amfiteatr rzymski w Lecce można zwiedzać?

Tak. Został ponownie otwarty 25 października 2025 roku po blisko dwuletnim remoncie. W sezonie zimowym, od 1 października do 31 marca, czynny jest od wtorku do niedzieli w godzinach 10.00-17.00, ostatnie wejście o 16.30. Samą nieckę widać też z poziomu placu, bez biletu.

Co to jest cartapesta i gdzie ją zobaczyć?

Leccejskie papier-mâché: figury lepione z papieru, kleju, drutu, słomy i szmat, rozwinięte w XVII i XVIII wieku, gdy kościołów nie było stać na marmur i brąz. Stała kolekcja mieści się w zamku Karola V, a czynne warsztaty rzemieślnicze działają w uliczkach wokół bazyliki Santa Croce.

Ile czasu potrzeba na Lecce?

Dwa dni na samo miasto. Trzy albo więcej, jeśli traktujesz Lecce jako bazę do Salento, czyli wypadów na Otranto, Gallipoli i wybrzeże. Starówka jest zwarta i przechodzi się ją pieszo.

Może Cię zainteresować

Czytaj dalej z kategorii „Miejscowości"

Miejscowości

Gubbio. Miasto, które wydaje prawo jazdy na wariata

Miejscowości

Mantua. Miasto, które samo sobie zbudowało jeziora

Miejscowości

Sulmona. Miasto Owidiusza, w którym mandat dostaje się nawet z przepustką

Wszystkie wpisy z „Miejscowości"

Zapisz się do Newslettera i dołącz do społeczności DueCappucci!

Z końcem tygodnia będziesz otrzymywać bezpłatnego newslettera ze streszczeniem zamieszczonych na blogu artykułów oraz bonusowymi materiałami!

Przeczytaj również