Alba. Miasto stu wież, które jesienią pachnie truflą
Jest listopad, a w Albie pachnie ziemią. Nie metaforycznie: w dziedzińcu dawnego klasztoru stoją stoły z białymi truflami, a ludzie pochylają się nad nimi jak nad relikwiami.
Około trzydziestu jeden tysięcy mieszkańców, półtorej godziny pociągiem z Turynu, rzeka Tanaro i wokół pagórki Langhe obsadzone winoroślą. Miasto, w którym urodził się rzymski cesarz, powstała Nutella i rozegrała się najsłynniejsza powieść o włoskim ruchu oporu.
Od Alba Pompeia do miasta stu wież
Rzymianie nazywali to miejsce Alba Pompeia. Drugi człon zwykle łączy się z konsulem Gnejuszem Pompejuszem Strabonem, ojcem słynnego Pompejusza, który miał założyć osadę przy drodze z Acqui do Turynu. Słowo „prawdopodobnie” stoi tu nie bez powodu: to najczęstsza hipoteza, a nie pewnik.
Rzymskie miasto nie zniknęło, tylko zeszło pod ziemię. Wykopaliska z lat 2007-2011 pozwoliły umiejscowić forum między katedrą, piazza Risorgimento a piazza Pertinace, a pod katedrą i kościołem San Giuseppe można dziś zejść z przewodnikiem do rzymskich fundamentów. Plac nosi imię Pertynaksa, cesarza z 193 roku, który rządził niecałe trzy miesiące. Urodził się w Alba Pompeia albo tuż obok niej, w 126 roku.
Średniowiecze dało Albie przydomek „città delle cento torri”, miasto stu wież. Nikt ich nie policzył co do sztuki i dziś na pewno nie ma ich stu: większość rozebrano, obniżono albo wchłonęły je późniejsze kamienice. Zostały trzy, które naprawdę robią wrażenie: Torre Sineo, Torre Astesiano i Torre Bonino przy piazza Risorgimento, każda ponad trzydzieści metrów ceglanego muru. Wszystkie są prywatne, więc ogląda się je z placu.
Na tym samym placu stoi katedra San Lorenzo, ceglana, z dzwonnicą, której zasadnicza część pochodzi mniej więcej z XII wieku. Wnętrze przerobiono w XIX wieku w duchu neogotyku, ale zostało coś, dla czego warto wejść: drewniane stalle chóru z 1512 roku, intarsjowane przez Bernardina Fossatiego z Codogno. Na oparciach widać miasta, martwe natury i pagórki, które wyglądają zupełnie jak Langhe za oknem.
Nutella, partyzanci i dwadzieścia trzy dni
Alba nie jest skansenem, tylko miastem, które żyje także z przemysłu. 14 maja 1946 roku cukiernik Pietro Ferrero założył tu z żoną Pierą firmę, która zaczęła od taniej masy z orzechów laskowych nazywanej Giandujot. Orzechów w Langhe nie brakowało, kakao po wojnie było drogie. 20 kwietnia 1964 roku z linii w Albie zjechał pierwszy słoik pod nazwą Nutella.
Dwadzieścia lat wcześniej miasto przeżyło coś zupełnie innego. Jesienią 1944 roku partyzanci zajęli Albę i ogłosili ją wolną od faszystów. Beppe Fenoglio, urodzony tu w 1922 roku, był wśród nich i opisał to potem w zbiorze opowiadań I ventitré giorni della città di Alba (Einaudi, 1952). Pierwsze zdanie jest we Włoszech słynne: Alba la presero in duemila il 10 ottobre e la persero in duecento il 2 novembre dell’anno 1944, czyli zajęło ją dwa tysiące ludzi 10 października, a straciło dwustu 2 listopada.
Fenoglio pisał bez patosu, trochę ironicznie, o chłopakach, którzy nie bardzo wiedzieli, jak rządzić miastem. Jeśli czytasz po włosku, ta cienka książka to najlepszy przewodnik po mieście, jaki istnieje.
Co słychać w mieście teraz
Trwa 96. Międzynarodowe Targi Białej Trufli z Alby. Potrwają od 10 października do 6 grudnia 2026 roku, przez osiem kolejnych weekendów, a serce imprezy bije w Cortile della Maddalena, dziedzińcu klasztoru założonego w 1441 roku przez błogosławioną Małgorzatę Sabaudzką. W soboty i niedziele miasto jest pełne, w tygodniu wraca do swojego rytmu.
W niedzielę 8 listopada odbywa się 27. Światowa Aukcja Białej Trufli z Alby. Prowadzi się ją z zamku Grinzane Cavour, w połączeniu na żywo z Hongkongiem, Bangkokiem i Wiedniem, a w tym roku po raz pierwszy także z Brasílią, Londynem, Makau i Wilnem. Zebrane pieniądze idą na cele dobroczynne; od 1999 roku uzbierało się 7 724 160 euro, jak podała 31 października „Gazzetta d’Alba”.
Ten sam wieczór nie będzie dla Alby przyjemny. 8 listopada telewizyjny program Report (Rai 3) wraca do białej trufli z reportażem o śledzeniu jej pochodzenia. Jak zapowiedziała 6 listopada „Gazzetta d’Alba”, przedsiębiorca z istryjskiego Buzetu mówi w nim wprost, że trufle kupowane u nich trafiają na rynek jako tartufo bianco d’Alba. To ten sam gatunek, Tuber magnatum Pico, ale inna ziemia. Kupując truflę, pytaj, skąd jest, i proś o paragon z nazwą sprzedawcy.
Miasto pamięta też o swojej najgorszej nocy. 5 i 6 listopada 1994 roku Tanaro zalało Albę, zginęło dziewięć osób. W tym roku 5 listopada pochód ruszył spod ratusza na most Albertino, skąd do rzeki wrzucono wieniec. Burmistrz Alberto Gatto przypomniał, że wałów na Tanaro w 1994 roku nie było, a podczas powodzi w 2016 roku, groźniejszej, to one uchroniły centrum. W samym centrum skończył się właśnie remont via Accademia, wyłożonej porfirem w ramach prac za 1,5 mln euro; ubyło przy tym miejsc parkingowych, o czym 6 listopada pisała lokalna gazeta. Wniosek praktyczny: do centrum lepiej przyjechać pociągiem.

Langhe, UNESCO i jak tu dojechać
Alba jest bramą do Langhe, pagórków, których nazwę tłumaczy się zwykle jako „długie, niskie wzgórza”, choć etymologia jest niepewna. Od 22 czerwca 2014 roku Paesaggi vitivinicoli del Piemonte: Langhe-Roero e Monferrato są na liście UNESCO jako 50. włoski wpis. To wpis seryjny z sześciu części: Langa del Barolo, wzgórza Barbaresco, Nizza Monferrato z barberą, Canelli z asti spumante, Monferrato degli infernot i zamek Grinzane Cavour. O tym, jak czytać etykiety Barolo i Barbaresco, pisaliśmy osobno.
W samej Albie od 2024 roku działa Museo dei Paesaggi Vitivinicoli, muzeum tych winnic, finansowane przez ministerstwo kultury. Dobry punkt na początek, zanim wsiądziesz w samochód i pojedziesz w stronę Barolo, La Morry czy Barbaresco. Bez auta też się da, ale trzeba planować pod rozkład autobusów.
Dojazd z Turynu jest prosty: linia SFM4 kończy się w Albie i jedzie przez Carmagnolę i Bra. Poranny pociąg z Alby jest w Turynie Porta Nuova po godzinie i trzydziestu pięciu minutach, w dni robocze kursują mniej więcej co godzinę, w święta rzadziej. Na samo miasto wystarczy dzień, na Langhe tydzień to wciąż mało. Szerzej o tym, jak poukładane są włoskie regiony, przeczytasz w przewodniku po regionach.
Najlepszy czas to właśnie październik i listopad: targi, winobranie dopiero co za nami, mgła rano w dolinach. Wiosną jest pusto i zielono. W trattoriach na antipasto podają vitello tonnato, a jesienią na wszystko, co się da, ściera się truflę.
Werdykt źródeł
- FAKT Rzymska Alba Pompeia leżała pod dzisiejszym centrum; wykopaliska z lat 2007-2011 umiejscowiły forum między katedrą, piazza Risorgimento i piazza Pertinace.
- FAKT 14 maja 1946 Pietro Ferrero założył w Albie firmę Ferrero; 20 kwietnia 1964 z zakładu w Albie wyjechał pierwszy słoik Nutelli.
- FAKT Partyzanci zajęli Albę 10 października i stracili ją 2 listopada 1944; Beppe Fenoglio opisał to w I ventitré giorni della città di Alba (Einaudi, 1952).
- FAKT W powodzi z 5-6 listopada 1994 zginęło w Albie dziewięć osób; wały na Tanaro zbudowano później i to one ochroniły miasto w 2016 roku.
- FAKT 96. Targi Białej Trufli trwają od 10 października do 6 grudnia 2026; 27. Światowa Aukcja odbywa się 8 listopada 2026 w zamku Grinzane Cavour, a od 1999 roku zebrała 7 724 160 euro na cele dobroczynne.
- SPORNE Człon „Pompeia” łączy się zwykle z Gnejuszem Pompejuszem Strabonem, ale to najczęstsza hipoteza, nie fakt z dokumentu. Nie jest też pewne, czy Pertynaks urodził się w samym mieście, czy w osadzie tuż obok.
- SPORNE Nazwa Langhe: popularne wyjaśnienie „języki ziemi” to jedna z hipotez; słowniki uznają etymologię słowa langa za niepewną.
- MIT „Tartufo bianco d’Alba” zawsze pochodzi z Langhe. To ten sam gatunek, Tuber magnatum Pico, rośnie także gdzie indziej, a reportaż Report (Rai 3) z listopada 2026 pokazuje trufle z Istrii sprzedawane pod szyldem Alby. Nazwa na menu to nie świadectwo pochodzenia.
Najczęstsze pytania
Kiedy są targi trufli w Albie w 2026 roku?
96. Międzynarodowe Targi Białej Trufli z Alby trwają od 10 października do 6 grudnia 2026 roku, przez osiem kolejnych weekendów, głównie w Cortile della Maddalena w centrum. 27. Światowa Aukcja Białej Trufli odbywa się 8 listopada 2026 w zamku Grinzane Cavour. Godziny i ceny wstępu sprawdź na stronie organizatora przed wyjazdem.
Jak dojechać z Turynu do Alby?
Najprościej pociągiem linii SFM4, która kończy bieg w Albie i jedzie przez Carmagnolę i Bra. Przejazd do Turynu Porta Nuova trwa około półtorej godziny, w dni robocze pociągi kursują mniej więcej co godzinę, w święta rzadziej. Na wioski Langhe przyda się samochód.
Czy Alba i Langhe są na liście UNESCO?
Tak, krajobrazy winiarskie Langhe-Roero i Monferrato są na liście od 22 czerwca 2014 roku. To wpis z sześciu części: Langa del Barolo, wzgórza Barbaresco, Nizza Monferrato, Canelli, Monferrato degli infernot i zamek Grinzane Cavour. W Albie działa muzeum poświęcone tym winnicom.
Co zobaczyć w Albie w jeden dzień?
Piazza Risorgimento z katedrą San Lorenzo i chórem z 1512 roku oraz trzema średniowiecznymi wieżami, spacer via Maestra, kościół San Domenico, dziedziniec Maddaleny i zejście do rzymskich podziemi z przewodnikiem. Jesienią do tego targi trufli, a wieczorem kieliszek wina z okolicznych wzgórz.





