Urbino. Miasto, które wymyśliło dżentelmena

Miejscowości

Urbino. Miasto, które wymyśliło dżentelmena

DueCappucci · · 5 min czytania

Jest w Marche miasto, które przez kilkadziesiąt lat XV wieku było jednym z najważniejszych miejsc w Europie, a potem zatrzymało się w czasie i nic nie zepsuło. Stoi na grzbiecie wzgórza, zbudowane z tej samej ciepłej cegły od fundamentów po dachy. Z daleka wygląda jak jedna bryła. Z bliska okazuje się, że to stromizna - ulice tu nie idą, tylko się wspinają.

Od 1998 roku całe historyczne centrum Urbino jest wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. A w tej chwili dzieje się tam coś, o czym nie napisze żaden przewodnik, bo jest zbyt świeże.

Dwór, z którego wyszedł europejski dżentelmen

Wszystko, czym dziś jest Urbino, zbudował jeden człowiek: Federico da Montefeltro, kondotier, czyli dowódca najemnych wojsk, i książę. Pieniądze z wojaczki wkładał w architekturę, księgozbiór i ludzi.

Jego dwór opisał Baldassarre Castiglione w „Dworzaninie” - książce, która rozeszła się po całej Europie i wprowadziła do niej figurę gentiluomo, dżentelmena. Ten wzorzec zachowania trzymał się potem aż do XX wieku. Polski „Dworzanin polski” Łukasza Górnickiego to przeróbka właśnie tego tekstu, więc ślad Urbino jest i w naszej literaturze.

Na tym dworze pracowali ludzie, których nazwiska zna każdy historyk sztuki. Luciano Laurana zaczął przebudowę pałacu, a dokończył ją Francesco di Giorgio Martini - ten sam, który napisał tu swój „Traktat o architekturze”. Nadwornym malarzem był Giovanni Santi, który zostawił po sobie poetycki przegląd najważniejszych artystów epoki. I syna. Syn nazywał się Rafael.

Pałac, który ma dwie twarze

Palazzo Ducale wygląda inaczej z każdej strony i nie jest to przenośnia. Od strony miasta to surowa, niemal obronna bryła, która nie obiecuje niczego. Od strony doliny - elegancka fasada z dwiema smukłymi okrągłymi wieżami i piętrowymi loggiami, jedna z najbardziej rozpoznawalnych sylwetek włoskiego renesansu.

W środku mieści się Galleria Nazionale delle Marche. To tam wisi „Biczowanie Chrystusa” Piera della Francesca - obraz niewielki, chłodny i tak zagadkowy, że historycy sztuki spierają się o jego znaczenie od ponad stu lat. Kto właściwie stoi na pierwszym planie i dlaczego scena biczowania została zepchnięta w głąb?

Co się tam dzieje właśnie teraz

Wystawa „Metamorfosi. Owidiusz i…” w Galleria Nazionale delle Marche została przedłużona do 11 października 2026. Jeśli czytasz to na bieżąco, masz jeszcze kilka dni.

Druga rzecz jest ciekawsza od samej wystawy. Do biletu dołączono projekcję filmu - dziennika z Palazzo Ducale, opowiadającego o pracach konserwatorskich prowadzonych tam w ostatnich latach. Remont piano nobile, czyli głównego piętra reprezentacyjnego, sfinansowano z europejskich funduszy odbudowy.

Zwykle takie prace dzieją się za parawanem i nikt ich nie ogląda. Tutaj zrobiono z nich część zwiedzania, w cenie wejściówki. Idąc teraz do pałacu, dostajesz trzy rzeczy za jeden bilet: stałą kolekcję, wystawę o Owidiuszu i opowieść o tym, jak się ten pałac ratuje.

Palazzo Ducale w Urbino widziany z doliny o złotej godzinie
Palazzo Ducale od strony doliny - dwie smukłe wieże i piętrowe loggie.

Łącznik, który sam się zrobił

Wystawa w Urbino jest o „Metamorfozach” Owidiusza. Owidiusz urodził się w Sulmonie - mieście, które opisujemy w tej samej serii. Dwa miasta oddalone o ponad trzysta kilometrów, dwa zupełnie różne światy: abruzyjska kotlina pod Majellą i renesansowy dwór w Marche.

Łączy je jeden poeta, który w jednym się urodził, a w drugim wisi na ścianach dwa tysiące lat później. Nie zaplanowaliśmy tego - tak wyszło z lektury dwóch różnych gazet lokalnych w ten sam dzień.

Werdykt źródeł

  • FAKT Historyczne centrum Urbino jest wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO od 1998 roku.
  • FAKT Przebudowę Palazzo Ducale rozpoczął Luciano Laurana, a dokończył Francesco di Giorgio Martini, który napisał w Urbino „Traktat o architekturze”.
  • FAKT Dwór Federica da Montefeltro opisał Baldassarre Castiglione w „Dworzaninie” - to stamtąd wzorzec gentiluomo rozszedł się po Europie.
  • FAKT Ojcem Rafaela był Giovanni Santi, nadworny malarz w Urbino.
  • FAKT Wystawa „Metamorfosi” w Galleria Nazionale delle Marche została przedłużona do 11 października 2026, a bilet obejmuje projekcję filmu o pracach konserwatorskich w pałacu.

Najczęstsze pytania

Ile czasu potrzeba na Urbino?

Jeden pełny dzień wystarczy na Palazzo Ducale z galerią, dom Rafaela i spacer po centrum. Dwa dni, jeśli chcesz wejść do katedry, oratoriów i zrobić wypad w okoliczne wzgórza. Miasto jest małe, ale strome - licz się z tym, że nogi zmęczą się szybciej niż oczy.

Czy trzeba rezerwować bilety do Palazzo Ducale?

W sezonie i w weekendy warto, zwłaszcza przy wystawach czasowych. Poza sezonem zwykle wystarczy kupić na miejscu. Sprawdź godziny przed wyjazdem - muzea państwowe we Włoszech miewają jeden dzień zamknięcia w tygodniu.

Jak dojechać do Urbino?

Nie ma tu stacji kolejowej. Dojeżdża się autobusem z Pesaro, które leży przy linii nadmorskiej, albo samochodem. Centrum jest strefą ograniczonego ruchu, więc auto zostawia się na parkingach pod murami i wjeżdża windą albo wchodzi pieszo.

Kiedy najlepiej jechać?

Maj, czerwiec i wrzesień. Latem bywa gorąco, a miasto nie ma cienia na stromych ulicach. Zimą jest pusto i chłodno, ale pałac wygląda wtedy najbardziej surowo - niektórzy właśnie o to im chodzi.

Może Cię zainteresować

Czytaj dalej z kategorii „Miejscowości"

Blog

Wyjazd z dzieckiem a kontakty z drugim rodzicem - co zrobić, gdy Rzym koliduje z harmonogramem?

Blog

Co zjeść w Rzymie?

Blog

Tajemnice Bazyliki świętego Piotra w Rzymie

Wszystkie wpisy z „Miejscowości"
Dodaj komentarz

Zapisz się do Newslettera i dołącz do społeczności DueCappucci!

Z końcem tygodnia będziesz otrzymywać bezpłatnego newslettera ze streszczeniem zamieszczonych na blogu artykułów oraz bonusowymi materiałami!