Vicenza i wille Palladia: człowiek, który wymyślił dom
Spójrz na Biały Dom w Waszyngtonie. Na brytyjskie wiejskie rezydencje z kolumnowym gankiem. Na gmach giełdy, banku albo muzeum w niejednym mieście świata. A potem przyjedź do prowincjonalnej Vicenzy, sześćdziesiąt kilometrów od Wenecji, i zobacz, skąd to wszystko się wzięło. Bo to tutaj, w niewielkim mieście Veneto, jeden człowiek napisał coś w rodzaju gramatyki zachodniej architektury - i świat kopiuje ją do dziś, często nawet o tym nie wiedząc.
Ten człowiek nazywał się Andrea Palladio, a Vicenza była jego pracownią pod gołym niebem. Zostawił tu tyle pałaców, willi i budowli, że całe miasto wpisano na listę UNESCO razem z jego nazwiskiem. To rzadki przypadek miejsca, które jest jednocześnie podręcznikiem - tyle że zamiast kartek ma place i fasady.
To ostatni odcinek naszego przewodnika po Wenecji i Veneto - i może najbardziej zaskakujący, bo pokazuje, że największy wpływ na świat wyszedł nie z laguny, lecz z cichego miasta na lądzie.
Spis treści
Kim był Palladio
Andrea Palladio (1508-1580) zaczynał jako zwykły kamieniarz. Dopiero gdy zauważył go humanista Gian Giorgio Trissino, dostał wykształcenie, wyjazdy do Rzymu i nowe imię - „Palladio”, od Pallady Ateny, bogini mądrości. Tam, wśród rzymskich ruin, mierzył antyczne świątynie i odkrywał ich proporcje. Potem przełożył je na język swoich czasów: symetria, harmonia, kolumnowe portyki rodem ze świątyni, doklejone do całkiem świeckich domów. To brzmi prosto, a okazało się rewolucją.
Vicenza i wille Palladia trafiły na listę UNESCO w 1994 roku, a dwa lata później wpis rozszerzono o wille rozsiane po całym regionie Veneto. W samym mieście stoi ponad dwadzieścia jego dzieł, a w okolicy kilkadziesiąt willi. Spacer po centrum to chodzenie od jednej jego fasady do drugiej - rzadka okazja, by poznać twórczość jednego architekta tak, jak ogląda się retrospektywę malarza.
Teatr, który oszukuje oczy
Najbardziej magiczne miejsce w mieście to Teatro Olimpico - najstarszy zachowany kryty teatr czasów nowożytnych. Palladio zaprojektował go pod koniec życia, a dokończył po jego śmierci uczeń, Vincenzo Scamozzi. Otwarto go w 1585 roku i od tamtej pory praktycznie się nie zmienił.
Jego sekret to scena. Za monumentalną ścianą sceniczną Scamozzi zbudował stałe, drewniane dekoracje przedstawiające ulice antycznych Teb, schodzące się w głąb. Sztuczka polega na perspektywie: uliczki są coraz węższe i niższe, dzięki czemu z widowni wyglądają na długie na kilometry, choć w rzeczywistości mają ledwie kilka metrów. To jeden z najstarszych i najpiękniejszych przykładów iluzji perspektywicznej w architekturze - złudzenie, które działa nieprzerwanie od ponad czterystu lat.
Vicenza jest podręcznikiem architektury, w którym zamiast kartek są place i fasady.
Bazylika, która nie jest kościołem
W sercu miasta, na Piazza dei Signori, stoi Basilica Palladiana - i tu kolejny paradoks, bo to wcale nie świątynia, tylko dawny ratusz i sąd. Palladio dostał zlecenie nie na nowy budynek, lecz na uratowanie starego, walącego się gmachu. Opasał go więc dwukondygnacyjną loggią z białego kamienia, opartą na rytmicznym motywie łuków i kolumn, który do dziś nazywa się „motywem palladiańskim” (lub „serliana”). Stara budowla zniknęła pod elegancką nową skórą - i to właśnie ten projekt rozsławił młodego architekta.
Naprzeciw stoi smukła Loggia del Capitaniato, a kilka ulic dalej Palazzo Chiericati, dziś siedziba miejskiej pinakoteki. Cała Vicenza to taki spacer - mijasz pałac za pałacem, a większość z nich wyszła z jednej ręki. Mało które miasto Europy nosi tak wyraźny podpis jednego twórcy.
La Rotonda i willa krasnali
Na wzgórzu za miastem stoi budowla, która stała się wzorem kopiowanym na całym świecie: Villa Almerico Capra, znana jako La Rotonda. To idealnie symetryczny dom z kopułą pośrodku i czterema identycznymi portykami - po jednym z każdej strony, jak cztery świątynne fasady zwrócone na cztery strony świata. Palladio zaprojektował ją nie jako gospodarstwo, lecz jako wiejską rezydencję do podziwiania krajobrazu z każdej strony. Jej echo znajdziesz potem w angielskich rezydencjach, a nawet w amerykańskim Monticello Thomasa Jeffersona.
Tuż obok leży Villa Valmarana ai Nani, słynąca z fresków Giambattisty i Giandomenica Tiepolów oraz z kamiennych krasnali (nani) na murze, którym legenda dorobiła rzewną historię o księżniczce niskiego wzrostu. Te dwie wille, oddalone od siebie o krótki spacer, to idealne zwieńczenie dnia w Vicenzy - architektura i malarstwo w jednym, z widokiem na wzgórza Veneto.
Książka, która zmieniła świat
Gdyby Palladio zostawił tylko budowle, byłby genialnym lokalnym architektem. Ale w 1570 roku wydał „I Quattro Libri dell’Architettura” - „Cztery księgi o architekturze”, traktat z rysunkami i miarami własnych projektów. To ona zaniosła jego idee dalej niż mógłby zanieść je sam. W XVII i XVIII wieku książkę studiowali architekci w Anglii (z Inigo Jonesem na czele), a potem w Ameryce.
Efekt nazwano palladianizmem - i jego ślady widać do dziś w najbardziej rozpoznawalnych gmachach świata: w Białym Domu, w Kapitolu, w Monticello samego Jeffersona, w setkach banków, bibliotek i dworów z kolumnowym frontonem. Kolumnowy ganek, który kojarzy się z „klasyczną” architekturą, to w prostej linii pomysł człowieka z Vicenzy. Niewielu twórców miało tak długi cień.
Dobra rada
- Vicenza leży na linii kolejowej Wenecja-Werona - dojedziesz pociągiem bez auta.
- Wille (La Rotonda, Valmarana) leżą za miastem - sprawdź dni i godziny otwarcia, bo bywają ograniczone i sezonowe.
- Karta miejska często łączy Teatro Olimpico z muzeami - opłaca się, jeśli zwiedzasz więcej niż jeden obiekt.
- Na spacer po willach zostaw sobie pół dnia i wygodne buty.
Vicenza świetnie domyka podróż po regionie. Po drodze z laguny mijasz uniwersytecką Padwę, a tuż obok leży Werona z rzymską Areną. A jeśli wieczór chcesz zamknąć kieliszkiem, jesteś w samym sercu krainy win Veneto.
Powiązane na blogu
Najczęściej zadawane pytania
Kim był Andrea Palladio?
To renesansowy architekt (1508-1580), uznawany za jednego z najbardziej wpływowych w historii Zachodu. Oparł swoje projekty na studiach antycznej architektury rzymskiej, a jego styl - palladianizm - rozszedł się po Anglii i Ameryce, inspirując m.in. Biały Dom i Monticello Jeffersona.
Co warto zobaczyć w Vicenzy?
Teatro Olimpico z iluzjonistyczną sceną, Basilica Palladiana na Piazza dei Signori, Palazzo Chiericati oraz - za miastem - Villę La Rotonda i Villę Valmarana ai Nani z freskami Tiepola.
Dlaczego Vicenza jest na liście UNESCO?
Bo skupia wyjątkową liczbę dzieł Andrei Palladia, które wywarły decydujący wpływ na rozwój architektury na świecie. Miasto wpisano w 1994 roku, a w 1996 rozszerzono wpis o palladiańskie wille rozsiane po całym Veneto.
Jak dojechać do Vicenzy?
Pociągiem - Vicenza leży na głównej linii Wenecja-Werona-Mediolan, między Padwą a Weroną. To wygodny przystanek w podróży po Veneto, bez potrzeby wynajmu auta.









